]

                                                                                                                       














Odcinek 11 – „Nieproszeni klienci”

POLECAM:



KLIKAJCIE:
Sblogi.pl - ranking blogów - toplista blogow
JEDNO KLIKNIĘCIE A MOŻE WIELE ZDZIAŁAĆ xD

Powoli prace wyremontowania szkoły dochodziły do końca. Dziura na środku parkietu została załatana, ściany pomalowane. Dziewczynom został tylko jeden mały kłopot – nie wiedziały jak szkołę nazwać.


- Sandra, sala jest gotowa, tylko ciekawe jak nazwiemy tę szkołę? Ja nie mam pomysłu!


- Nie wiem? Może Mini Broadway?


- Nie podoba mi się.


- To może po prostu Dance School?


- Zbyt proste…


- No to ja nie wiem… Sama coś wymyśl!


I tak przez kilka godzin kłóciły się, wreszcie po długiej naradzie doszły do wniosku, że nazwą szkołę -  "Vamos Bailar" co po hiszpańsku znaczy „chodźmy tańczyć”.


Nadszedł wielki dzień otwarcia. Obie czuły ogromne podekscytowanie. Przyjechała lokalna przedstawicielka gazety „ Time In NY”, wielu fotografów, nawet telewizja. Przyszło wielu zainteresowanych: młodych i  starszych.


Tymczasem w Podziemiu, Shax ze swoimi demonami obmawiał zabicie sióstr.


- Musimy ich się pozbyć! Zebrały już kilka składników do wywaru unicestwiającego mnie!


Nagle w płomieniach pojawiła się dobrze zbudowana postać - męska postać. Miał on krótko ścięte włosy. Na sobie czarne spodnie, czarną koszulkę bez rękawów.


- Kogo chcesz się pozbyć, ojcze?


Okazało się, że postacią tą był Simon.


- Nieważne, pewne dwie osoby…


- Jakie osoby? Może ja coś na to poradzę?


Shax machnął ręką. Tym gestem sprawił, że wszystkie demony oprócz Simona znikły!


- Simonie, to nie są zwykłe osoby. To dwie czarodziejki, które chcą mnie unicestwić.


- W takim razie ja muszę temu zaradzić! Nie pozwolę, żeby jakieś nędzne czarownice zabiły mojego ojca, który uratował mnie przed złą matką!


- Nie jestem pewny czy sam dasz sobie radę…


- Nie bój się o mnie!


- Na wszelki wypadek wyślę z Tobą trzy demony.


- Niech będzie!


- Sansen, Sensoj, Sonsuj  - zawołał.


Nagle całą pieczarę Shaxa pochłonęła mgła. Z tej mgły wyłoniły się trzy, dziwne postacie o nieregularnych kształtach.  Jeden z nich nie miał oczu, drugi uszu, trzeci ust. Mieli dobrze rozwiniętą myśl czytania w myślach. Ubrani byli wszyscy w zwiewne, poszarpane, szare szaty.


- Witajcie! Mam dla was zadanie. Wraz z moim synem macie zabić dwie czarownice!


- Tak jest nasz panie!


- Obie dzisiaj otworzyły szkołę tańca. Może uda wam się zrobić zamieszanie…


- Ja wiem co zrobimy! – rzekł Simon


- Co?


- Zapiszemy się do niej! Tylko tyle że oni tak się nie mogą pokazać wśród ludzi!


- Jak to?


- Przez kilka dni będziemy tam ćwiczyć. Potem jak zostaną któregoś dnia same zabijemy je i po kłopocie! Tylko zamień ich w ludzi!


- Nie jestem pewny co do twojego pomysłu, ale niech będzie!


Shax klasnął w dłonie i w mgnieniu oka Sansej, Sensoj i Sensuj zamienili się w ludzi.


- Kim my jesteśmy? – zapytały demony.


- Nie narzekajcie, macie się słuchać mojego syna. Idźcie i przynieście mi prochy wiedźm!


Po tych słowach wszyscy czterej znikli.


Pojawili się przed wejściem do szkoły. Nagle Simona zaczęło boleć znamię na prawej ręce, w tym samym czasie obie siostry też.


- Co się dzieje z moją ręką? – powiedziała Sandra.


- Ciebie też boli? – zdziwiła się Samanta.


- To musi być jakiś znak…


Sandra odwróciła się i zobaczyła przed sobą bardzo przystojnego mężczyznę. Był to jeden z demonów w skórze człowieka.


- Chciałbym się zapisać do waszej szkoły!


- Nie ma sprawy, proszę za mną.


Oboje poszli do pokoju. Sandra prowadziła przyszłego klienta. Nagle oczy demona zaczęły się świecić, ale usłyszał w myślach głos braci:


- Jeszcze nie, powstrzymaj się!


- Coś panu jest? Niewyraźnie pan wygląda…


- Już nic. Oczy mnie bardzo zabolały przed chwilą!


Sandra spojrzała na niego z podejrzliwością, ale nic nie powiedziała.


Każdy z nich zapisał się do szkoły. Oprócz demonów i Simona na drugi dzień do szkoły przyszło jeszcze około 20 osób.


- Witajcie wszyscy na pierwszej lekcji tańca. Na początek pokażecie co potraficie. Nauczę was dzisiaj choreografii, którą zatańczycie na koniec dnia – powiedziała Samanta.


- Hrrr, żadnego tańca miało nie być, myślałem że zabijemy je i będzie spokój!


- Nie narzekaj i słuchaj się mnie. Rób co mówi. – powiedział Simon


I tak przez  10 godzin Samanta torturowała wszystkich swoją choreografią, oczywiście z przerwami. Wszyscy byli bardzo zmęczeni.


- 10 minutowa przerwa a potem pokażecie czego się nauczyliście - powiedziała instruktorka.


Samanta poszła do łazienki. Za nią poszedł jeden z demonów. Gdy weszła demon zamachnął się nad nią kulą energii, już miał ją wyrzucić, ale Simon strzelił w niego pociskiem ogniowym, demon rozsypał się w drobny mak. Nagle odwróciła się Samanta.


- Co pan tu robi? To jest damska toaleta…


- Ooo przepraszam, nie zauważyłem.


Simon wrócił na parkiet. Jeden z demonów zapytał go:


- Gdzie jest Sansej?


- Nie słuchał  się mnie, chciał wszystko zrobić szybko, więc został zabity i jeśli się nie będziecie słuchać to podzielicie jego los!


- Czy ja wam przypadkiem nie przeszkadzam? Ty pierwszy pokażesz choreografię! – z oburzeniem krzyknęła Samanta wchodząc na salę za podniesionymi głosami.


Simon wyszedł na środek, a Samanta włączyła muzykę.


- On jest nawet dobry – szepnęła jej na ucho Sandra.


- Może być!


- Dobra! Wystarczy panie…


- SSSamie! Możesz mówić mi Sam.


- Wystarczy!  Nawet nieźle, ale widzę że stać cię na więcej! Dzisiaj daruję wam tę choreografię, ale jutro macie wszyscy ją zaliczyć. Do widzenia!


Samantę coś w duchu męczyło. Nie wiedziała co to jest. Czuła jakby znała Sama już od dawna.


Wszyscy poszli do szatni, aby się przebrać. Sansoj i Sensuj zaczęli się naradzać jak zemścić się na Simonie za śmierć Sanseja.


- Nie pozwolimy żeby jakiś synalek Shaxa zabijał naszych braci!


- On zaraz będzie wychodził ze szkoły… zabijmy go w tej uliczce w której się pojawiliśmy.


- Zgoda.


Simon wyszedł ze szkoły. Poszedł w kierunku wspominanej przez demony uliczki. Nagle na plecach poczuł okropny ból od kuli energii.


- Zabiłeś naszego brata, więc za to my cię teraz zabijemy!


- Zabijajcie, ale mój ojciec was zabije wcześniej niż sobie wyobrażacie!


Oczy demonów zaczęły świecić czerwonym kolorem.


- Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa – krzyknął Simon.


W cieniu uliczki pojawiły się siostry, które zamykały szkołę. Gdy demony zobaczyły je Simon zdążył uciec. Zniknął. Przestali mieć ludzką postać. Zmienili się w demony z krwi i kości.


- Co to?


- Ja biorę tego po lewej, a ty tego po prawej – krzyknęła Sandra.


- Ok.


Rozpoczęła się walka. Tymczasem ranny Simon wrócił do podziemia.


- Co ci jest ? - zapytał Shax.


- Twoje demony mnie zaatakowały! Zabij ich!


- Nie podaruję im tego!


Po tych słowach znikł.


Walka wciąż trwała. Sandra została draśnięta promieniem z oczu demona. Już stwór podchodził do dziewczyny, już miał wycelować w nią, aż tu nagle zaczął płonąć. To samo zaczęło dziać się z jego bratem. W oddali czarodziejki zobaczyły dziwną zjawę, która pokazała palcem na szyi, że zginą. Obie wiedziały, że to Shax!






01.05.2009, 12:49 :: 83.4.125.59
Szanel_95
Hej :]. U mnie nowa notka ... W niej capsy, nowe zdjęcia Maite Perroni z ' Mi Pecado ', Maite z nową fryzurą, ikonki, wymianka :).. Zapraszam.. Wyraź swoją opinie na temat notki :} [www.ccea.bo.pl] :*

28.04.2009, 19:41 :: 90.129.82.57
Kathi
Jak zwykle super. Czyżby jakiś romansik się szykował... chętnie poczytam wątek miłosny (liczę ze będzie).
Nie denerwuj się tak że nie skomentowałam, komp mi się trochę psuł.

26.04.2009, 18:10 :: 83.4.175.28
Szanel_95
Hej :**.. Dawno mnie tu nie było .. No ale rozumiesz :** Zbliża się koniec roku i trzeba się troszkę poduczyć xD.. Rozdział oczywiście super .. Bardzo ciekawy :P .. Zaparszam do siebie [www.cuidado-con-el-angel.gtw.pl] :**

****
OPOWIADANIE
DODATKI GRAFICZNE
UROCZYSTOŚCI
MAGICZNE ISTOTY
PARANORMALNIE
FILMY
BUTTON